Sposób na pełen relaks w mniej niż 10 minut

cd-cover-2969102_1920
1 stycznia 2018
Brak komentarzy

 

W związku z nadejściem Nowego Roku, proponuję łatwy i dostępny sposób na odpoczynek oraz ukojenie zmysłów – czy to po szalonej zabawie Sylwestrowej, czy po stresującym dniu. Dla naszych zasobów energetycznych ważne jest, by regularnie je uzupełniać, odpoczywając. Niestety, w codziennym życiu bywa nam trudno znaleźć czas tylko dla siebie; a nawet jak uda nam się uszczknąć choć chwilę, zamiast się odprężyć, wyczyścić umysł i beztrosko poleniuchować, zaczynamy rozmyślać o tym, co jeszcze MUSIMY/POWINNIŚMY  zrobić lub po prostu, zwyczajowo, łapiemy się jakiegoś zajęcia (przecież ZAWSZE znajdzie się COŚ do zrobienia…). Innymi słowy, nagminnie przepracowujemy się:  non-stop układamy w głowie kolejne listy rzeczy do załatwienia, tworzymy plany i projekty na najbliższą jak i odległą przyszłość. Nie doceniamy czasu przeznaczonego WYŁĄCZNIE na pobycie samemu ze sobą – bez planu, zadania, czy wyznaczonego celu. Powiecie, że przecież mówię o tym, że odpoczynek jest CELEM. Ja natomiast uważam, że tym, co zabija prawdziwy relaks, jest zrobienie z niego kolejnego ZADANIA, punktu do zrealizowania na naszej „liście”. Od razu wyobrażam sobie taką osobę, która wie, że odpoczywać jest dobrze i zdrowo, kładzie się np. na sofie, zamyka oczy i powtarza w myślach: „MUSZĘ się zrelaksować!”. Takie nastawienie dodatkowo generuje napięcie, usztywnia i przynosi efekt odwrotny od zamierzonego. Relaksacja ma być stanem, który naturalnie się przydarzy, we właściwych do tego warunkach. Jeżeli nawet puścimy sobie najlepszą muzykę relaksacyjną, przygotujemy świeczki zapachowe i zadbamy o to, by być sami w domu/pokoju, to jeśli położymy się na łóżku z zadaniem w głowie, że TERAZ mam się odprężyć, nakładamy na siebie OCZEKIWANIA  i nie potrafimy odpuścić. Wtedy może pojawić się poczucie porażki, rozczarowania i przekonanie, że „to nie dla mnie”.

Trening relaksacyjny

Przechodząc do meritum: to, co chcę Wam zaproponować, to trening relaksacyjny połączony z wizualizacją. Jest to relaksacja sterowana głosem, opatrzona odpowiednim podkładem muzycznym. Pozwala odprężyć ciało, a także wyciszyć umysł. Świetnie też sprawdzi się przed snem, ułatwiając zasypianie (możliwe, że niektórzy z Was usną w trakcie…). W sieci znalazłam kilka takich treningów relaksacyjnych na youtube.pl, których czas trwania nie przekracza 10 minut, a uwierzcie, naprawdę można się w tym czasie odprężyć. To, co będzie Wam potrzebne na czas relaksacji, to oczywiście łącze internetowe, laptop, tablet lub smartphone, na którym możecie odtworzyć plik z youtube’a oraz ciche miejsce, w którym czujecie się komfortowo, jesteście sami i możecie się położyć bądź usiąść wygodnie w fotelu (zalecam jednak pozycję lężącą, z uwagi na większą łatwość w oddychaniu). Poniżej moje propozycje:

 

Głęboka relaksacja (czas: 2:49 min.)

 

Trening relaksacyjny Iwony Bidzan (czas: 8:14 min.)

 

Trening relaksacyjny Centrum DBT Emocje (czas: 8:39 min.)

Mam nadzieję, że zaproponowany przeze mnie trening relaksacyjny w mniej niż 10 minut okaże się Wam przydatny – tego typu materiałów w internecie jest więcej, więc jeśli np. głos lektora nie jest dla Was odpowiedni, zachęcam do zgłębienia tematu na własną rękę :).

 

Psycholog, psychoterapeuta

Marta Groszyńska

 

 

 

Dodaj komentarz